„Do pełnej kontemplacji oblicza Pańskiego nie możemy dojść o własnych siłach, ale jedynie poddając się prowadzeniu łaski. Tylko doświadczenie milczenia i modlitwy stwarza odpowiednie podłoże, na którym może dojrzeć i rozwinąć się bardziej prawdziwe, adekwatne i spójne poznanie tajemnicy” (Jan Paweł II Novo Millennio Ineunte, 20).

POD SKRZYDŁAMI ANIOŁA

Stworzenie Boże, ma rozum, wolną wolę, która jest stała, jego postanowienia są ostateczne, a różni się od człowieka tym, że nie ma ciała, jego rozum nie jest ograniczony. Mowa oczywiście o aniołach. W piąty dzień znaleźliśmy się pod „skrzydłami Anioła”. Mowa była o św. Michale, który jest Patronem Kościoła, wodzem zastępów niebieskich. Jego imię oznacza „Któż jak Bóg”. Według tradycji, kiedy Lucyfer zbuntował się przeciwko Bogu i do buntu namówił część aniołów, Archanioł Michał miał wystąpić i z okrzykiem „Któż jak Bóg” wypowiedzieć wojnę szatanom. W czasie homilii w sposób bardzo prosty wyjaśnił nam rolę i zadania aniołów i podał przykłady ich działania w życiu konkretnych osób.

Ten czas miał za zadanie doprowadzenie nas do przyjaźni z Aniołami, z Archaniołem Michałem, byśmy na nowo zaczęli dostrzegać Jego rolę w życiu naszym i Kościoła. To temat bardzo bliski ks. Robertowi, ponieważ pochodzi ze zgromadzenia zakonnego, którego patronem jest św. Michał Archanioł.

Eucharystię poprzedziła Droga Krzyżowa, którą rozpoczęliśmy przy najstarszym krzyżu na naszym Osiedlu. Idąc ulicami w stronę kościoła, rozważaliśmy poszczególne stacje, w czasie których stanęliśmy wobec zasadniczego pytania o rolę miłości Boga i bliźniego w naszym życiu, o tym jak ta miłość wygląda w sytuacjach trudnych, bolesnych, wobec tych których kochamy, ale i tych którzy nie należą do grona naszych bliskich i przyjaciół.

Natomiast po zakończeniu mszy św. został poświęcony krzyż misyjny, który zostanie zamontowany przed kościołem, by być widocznym znakiem przeżytych przez Wspólnotę parafialną misji świętych.

Wieczorem na Apelu Jasnogórskim rozważaniu poddane zostało apelowe wezwanie: JESTEM, PAMIĘTAM , CZUWAM.

                                                                                              Barbara Ludorowska

Zdjęcia Jan Foremny (u góry)

i Barbara Ludorowska (na dole)

20191023_172855 20191023_173154 20191023_173159 20191023_173217 20191023_172801 20191023_172755 20191023_172207