„Do pełnej kontemplacji oblicza Pańskiego nie możemy dojść o własnych siłach, ale jedynie poddając się prowadzeniu łaski. Tylko doświadczenie milczenia i modlitwy stwarza odpowiednie podłoże, na którym może dojrzeć i rozwinąć się bardziej prawdziwe, adekwatne i spójne poznanie tajemnicy” (Jan Paweł II Novo Millennio Ineunte, 20).
W niedzielę odpustem ku czci św. Judy Tadeusza zakończyliśmy misje święte w naszej parafii. Był to czas podsumowań, podziękowań, ale też ostatniej nauki misyjnej. Dotyczyła ona Eucharystii. Temat już był poruszany tydzień temu, ale tym razem kapłan omówił znaczenie Liturgii Słowa.
Eucharystii odpustowej przewodniczył ks. dziekan Bogdan Żygadło, który poświęcił uroczyście miejsce przewodniczenia, a także pokropił wiernych wodą święconą. Na zakończenie, ks. Robert udzielił specjalnego misyjnego błogosławieństwa.
W ósmym dniu zastanawialiśmy się czy jesteśmy przygotowani na dzień naszej śmierci, czy moja dusza jest gotowa na spotkanie z Panem Bogiem?
Dzień dobrej śmierci. Do dobrej śmierci najlepszym przygotowaniem jest dobre życie. Treścią homilii było omówienie spraw związanych z przygotowaniem do momentu, w którym „nasze życie zmieni się, ale nie skończy”.
W ósmym dniu misyjnej drogi stanęliśmy przy krzyżu Jezusa. Chrystusowy krzyż jest naszą drogą i cierpieniem, bo nie jest łatwo go nieść. Jezus przyszedł nie po to, by nas uwolnić od cierpienia, ale by w nim uczestniczyć. Dlatego drugim tematem poruszanym w homilii było cierpienie. Krzyż Chrystusa stanowi jedyną nadzieję dla tych, którzy są cierpiący, znękani, utrudzeni – faktycznie dla wszystkich ludzi. Nie ma bowiem człowieka, który nie doznawałby bólu, fizycznego czy duchowego, pochodzącego od świata, czy takiego, który sam sobie zadaje. Bólu zawinionego i – niezawinionego. Tak naprawdę, nie ma życia bez ofiary, wyrzeczenia, trudu, wysiłku, cierpienia. Każdy człowiek żyjący na ziemi niesie swój krzyż. Większy czy mniejszy, taki, jaki jest w stanie unieść, jaki jest przeznaczony właśnie dla niego. Niezależnie od tego czy jest wierzący, czy nie, niezależnie od tego, jak ten krzyż pojmuje i jak go przyjmuje, jaki ma do niego stosunek. Jednak bez odniesienia do Chrystusowego krzyża ludzkie cierpienie pozostaje niewytłumaczalne, bezsensowne, jakby bezwartościowe. Poza Bogiem trudno stawić mu czoła.
Szósty dzień misji świętych upłynął pod znakiem Rodziny. Zgromadzeni na Eucharystii małżonkowie mogli wobec całej Wspólnoty odnowić przyrzeczenia małżeńskie. To był znak wiary, dla wszystkich, którzy na nich patrzyli, bo nic tak nie pociąga jak świadectwo przeżywanej każdego dnia wiary w rodzinie. To bardzo ważne, bo współcześnie spełniają się słowa s. Łucji, która mówiła, że szatan rzuca Bogu ostateczne wyzwanie i uderza w rzeczy najświętsze: życie i rodzinę, bo wie że w ten sposób może osiągnąć swój cel. Szatan nie odpuści. Co zrobić? Zaprosić Michała Archanioła, by bronił naszych rodzin, jak troszczył się o Świętą Rodzinę. Gdy to zrobimy, będą działy się naprawdę niesamowite rzeczy, wręcz cuda, jak w życiu konkretnych osób, o których opowiadał kaznodzieja.
Od soboty 19 października w naszej parafii odbywają się wyjątkowe „ćwiczenie duchowe”, jakimi dla każdej społeczności parafialnej są Misje Święte. O ich wyjątkowości, specyfice i celach rozmawiać będziemy z prowadzącym je ks. Robertem Ryndakiem ze Zgromadzenia Św. Michała Archanioła.
R. Sos: Szczęść Boże, ks. Robercie, na wstępie prosimy o kilka słów o sobie.
Ks. Robert Ryndak: Jestem kapłanem Zgromadzenia Św. Michała Archanioła. W zgromadzeniu pełnię podwójną posługę. Pierwsza to praca moderatora Bractwa Szkaplerza Św. Michała Archanioła. Druga to właśnie posługa moderatora parafialnych Misji Świętych. Pierwsza funkcja związana jest z peregrynacją figury Św. Michała, która od ponad sześciu lat wędruje po naszym kraju. Przybyła ona z Góry Objawień Św. Michała Archanioła, z Gargano, miejscowości w południowych Włoszech. Przy okazji takich nawiedzin istnieje możliwość przyjęcia Szkaplerza Św. Michała Archanioła. Osoby, które przyjmują ten szkaplerz tworzą duchową rodzinę, bractwo. I za nich, jako moderator jestem odpowiedzialny przed Panem Bogiem. W naszej Ojczyźnie takich osób jest już ponad pół miliona. Razem z waszym Księdzem Proboszczem uroczystość taką planujemy na przyszły rok, na rocznicę Misji Świętych.
Stworzenie Boże, ma rozum, wolną wolę, która jest stała, jego postanowienia są ostateczne, a różni się od człowieka tym, że nie ma ciała, jego rozum nie jest ograniczony. Mowa oczywiście o aniołach. W piąty dzień znaleźliśmy się pod „skrzydłami Anioła”. Mowa była o św. Michale, który jest Patronem Kościoła, wodzem zastępów niebieskich. Jego imię oznacza „Któż jak Bóg”. Według tradycji, kiedy Lucyfer zbuntował się przeciwko Bogu i do buntu namówił część aniołów, Archanioł Michał miał wystąpić i z okrzykiem „Któż jak Bóg” wypowiedzieć wojnę szatanom. W czasie homilii w sposób bardzo prosty wyjaśnił nam rolę i zadania aniołów i podał przykłady ich działania w życiu konkretnych osób.
W kolejnym dniu naszej zadumy misyjnej próbowaliśmy na nowo odkryć Dary Ducha Świętego, które otrzymaliśmy w czasie sakramentu bierzmowania. Zauważamy we współczesnym świecie sporą grupę młodzieży, dla których jest to sakrament pożegnania z Kościołem. Często na jakiś czas, ale często też i na zawsze. Patrząc na to co się dzieje, potrzeba byśmy my – którzy mamy wiarę zanieść innym – na nowo odkryli jak współpracować z łaską sakramentu. Bo Łaska Boża została nam dana i zadana. Potrzeba byśmy odkryli moc, jaką daje bierzmowanie. Czym jest przyjęcie Ducha Świętego? Jakie znaczenie mają Jego Dary w naszym życiu? Jak to było u nas z przygotowaniem do sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej? Jak dziś współpracujemy z Duchem Świętym? Dziś przy okazji tego misyjnego spotkania warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie: Czy wybór Patrona Sakramentu Bierzmowania nie był przypadkowy? Czy znam Jego koleje życia? Z czym On może mi przyjść z pomocą?
W drugim dniu misyjnego tygodnia, zatrzymaliśmy się nad tematem wiary, której konsekwencją jest przyjęcie sakramentu chrztu św. A więc wiara i chrzest to niezbędne warunki do tego by być w Kościele, we wspólnocie wierzących. Niestety niezbyt wielu z naszej Parafialnej Wspólnoty skorzystało z misyjnego zaproszenia. Nie nam ich osądzać – mówił ks. misjonarz- zaufajmy Bożej Opatrzności, bo to może właśnie my, a nie inni, mamy zanieść wiarę tym, którzy jakoś w życiu się pogubili , tym, którzy tego bardzo potrzebują, którzy nie mają potrzeby Boga.
Kaznodzieja stawiał wiele pytań, na które każdy z nas w swoim własnym sumieniu powinien odpowiedzieć: Kiedy tak z głębi serca dziękowaliśmy Bogu za łaskę wiary? Czy ten dar w życiu rozwijamy? Co to znaczy być „ubogim w duchu”. Wiara rodzi się ze słuchania. Co robimy, by usłyszeć Słowo Boga? Czy potrafimy na modlitwie przyjąć taką postawę, by nic nie mówić, a właśnie słuchać Pana Boga, by przy Nim po prostu być, by popatrzeć na Niego. Czy pamiętamy datę swojego chrztu? Czy pamiętamy w modlitwie o swoich dzieciach chrzestnych? Czy dzieci chrzestne, patrząc na nas widzą w nas świadków wiary?
Niezwykłe wydarzenie nieba na ziemi. W ciągu wieków nazywana różnie: Łamanie Chleba, uczta miłości, Dziękczynienie, przedsionek Nieba, Uczta Aniołów. Po prostu Eucharystia.
Drugiego dnia misyjnych nauk, zatrzymaliśmy się nad rolą i znaczeniem w naszym życiu Eucharystii. Nic nowego – powie ktoś- ale nie chodzi w tych dniach o nauczenie się czegoś nowego, ale o pogłębienie, przypomnienie sobie tego, co już wiemy, a o czym zapomnieliśmy. Po co? Po to, by dostrzec to, co istotne i ważne, a do czego się po prostu przyzwyczailiśmy. Jedną z tych najświętszych rzeczy jest właśnie Msza św., na którą wielu chodzi z przyzwyczajenia, bez odpowiedniego przygotowania, nieraz nie rozumiejąc znaków i obrzędów poszczególnych jej części.
PRZYJDŹ BY POCZUĆ, ŻE JESTEŚ W DOBRYCH RĘKACH. BY ZATĘSKNIĆ ZA MOCĄ. BY DOŚWIADCZYĆ CZYM JEST MODLITWA. PRZYJDŹ A ZROZUMIESZ, JAK WIELKĄ WARTOŚCIĄ JEST RODZINA I NIGDZIE NIE BĘDZIE TAK DOBRZE, JAK W DOMU. PRZYJDŹ, BY STANĄĆ PRZY ZNAKU NASZEGO ZBAWIENIA. PRZYJDŹ, ABY DOWIEDZIEĆ SIĘ, JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO DOBREJ ŚMIERCI.
PRZYJDŹ, BY ZROZUMIEĆ ŻE EUCHARYSTIA JEST ZADATKIEM NIEBA. PRZYJDŹ! ZRÓB TO DLA SIEBIE I INNYCH, DLA KTÓRYCH TY STANIESZ SIĘ MISJONARZEM DOBREJ NOWINY.
W trwającym Nadzwyczajnym Miesiącu Misyjnym, który został ogłoszony przez papieża Franciszka, w naszej parafii rozpoczął się szczególny czas łaski – tydzień Misji Parafialnych, które są okresem szukania i poznawania Boga, odkrywania Jego miłości, otwierania przed Nim swego serca i rozpoznawania Jego woli w swoim życiu. Ten właśnie czas został zainaugurowany w sobotni wieczór, 19 października, uroczystą Eucharystią. Poprzedził ją obrzęd wprowadzenia Misjonarza – ks. Roberta Ryndaka ze Zgromadzenia Księży Michalitów.
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.